Kończąc temat braku, kończąc miesiąc kwiecień- symbolicznie na swoje urodziny.

Moje doświadczanie braku.

Sięgając pamięcią do tego czego mi brakowało?

Do 5 roku życia wychowywałam się z rodzicami i dziadkami, nie pamiętam tego okresu, zwłaszcza kwestii, żeby czegoś brakowało. Pewnie brakowało mieszkania, skoro wszyscy mieszkali razem, jednak dla dziecka nie jest to brak, wręcz przeciwnie.

A czego brakowało mi jako dziecko?

Brakowało mi czułości, spokoju, odwagi, poczucia bycia ważną, pewnie akceptacji… Miałam poczucie, że rodzice zajęci są swoimi sprawami. Tata, odkąd pamiętam miał swoją działalność i chyba takie poczucie, że praca jest najważniejsza. Oczywiście intencje są dobre, żeby rodzina miała, jednak tak naprawdę to jest taki przymus pracy, który doświadczył już mój tata w dzieciństwie wychowując się na wsi.

Brak równowagi między pracą, domem, rekreacją- praca najważniejsza. Czy ja to powielam? Jest mi bardzo łatwo to powielać, bo tego doświadczyłam, jednak uważność i mój rozwój powoduje, że coraz lepiej wychodzi mi łączenie tych różnych sfer.

Dla mamy praca też była bardzo ważna, trochę jak każdy z nas uciekała w pracę, dodatkowo mama pomagała jeszcze w działalności, którą prowadził tata.

Nie za wiele pamiętam, żeby ktoś się mną zajmował, choć mama mówi inaczej. I tutaj takie pytanie do rodziców: Czy jeśli zajmujesz się swoim dzieckiem, bawisz się z nim, jesteś faktycznie obecny? Czy pochłonięty swoimi sprawami, problemami, czy w trakcie zabawy sprzątasz, gotujesz, przeglądasz telefon lub dzwonisz?

To daj sobie spokój, bo dziecko i tak nie czuje, tego, że JESTEŚ.

Wiem, sama jestem mamą, prowadzę działalność, zajmuję się domem. Staram się po południu po prostu być z dzieckiem, coś z nim robić, ale być uważnym na niego. Czasami to trwa pół godziny, czasami więcej. Czy jest mi łatwo? Na początku wcale, odruchowo chciałam coś sprzątać, dzwonić, przeglądać fb. Teraz jest coraz lepiej, ale potrzebna jest uważność. Liczy się jakość spędzania czasu z dziećmi, bardzo szybko mogą się uzależnić od telewizji, gier, internetu, bo tak naprawdę nie mają rodziców.

Dla dzieci intuicyjnie czas dany im wiąże się z miłością.” Daję Ci swój czas, jesteś dla mnie ważny”. I ten czas nie kończy się, kiedy dziecko staje się starsze, w miarę samodzielne.

Być może brakowało Ci mamy lub taty- fizycznie lub emocjonalnie. Ten brak próbujesz wypełnić na różne sposoby. Dziecko jest w 100% zależne od swoich rodziców i tą zależność przenosi do życia dorosłego i nie są to najlepsze strategie na zaspakajanie swoich potrzeb.

Większość ludzi wychodzi ze swojego domu rodzinnego z przekonaniem bycia niewystarczającym, z zaniżonym poczuciem własnej wartości. ( o tym więcej w następnym fb livie 22.05.)

Co to powoduje, że szukamy wciąż na zewnątrz, by tą pustkę uzupełnić? I to się nazywa poczucie braku. Myślimy, że inni ludzie, pieniądze, samochody spowodują, że wypełnimy to i wtedy będziemy zadowoleni i szczęśliwi. Jednak dość szybko okazuje się, że tak nie jest.

Coraz więcej się teraz mówi o potrzebach, o niezaspokojonych potrzebach. O tym, że emocje mówią nam o tym, jakie mamy niezaspokojone potrzeby. Jak najbardziej zgadza się, jednak strategie na zaspakajanie tych potrzeb mamy wciąż dziecka. Szukamy na zewnątrz miłości, czułości, zrozumienia, akceptacji, uznania, spokoju, bezpieczeństwa. To od razu podświadomie i automatycznie uruchamia w Tobie lęk czy to będziesz mieć, to jest wchodzenie w rolę ofiary, bo to nie od Ciebie zależy, tylko od kogoś lub czegoś z zewnątrz.

Jakakolwiek zmiana zaczyna się od nas: chcesz więcej radości- zacznij ją wyrażać, chociażby poprzez większy dystans do siebie, chcesz więcej dostatku- doceń co masz teraz, rozdawaj uśmiech, komplement sobie i innym.

Czy ja wchodzę w poczucie braku?

Jeszcze czasami zdarza mi się, od razu o tym wiem, jak coś mi nie idzie, jak nie realizują się moje cele tak jak chciałabym. Wtedy wiem, że za duże mam pragnienie, które uruchamia lęk, a to obniża mi energię i mój potencjał nie jest wykorzystany w pełni.

Jeśli jakiś mój cel podświadomie nawet uzależnię od mojego poczucia szczęścia, spełnienia, radości to ten cel osiągam z trudem, zmaganiem, dużym wysiłkiem. Kiedy postanawiam coś zrealizować, napiszę sobie to, uwolnię wszelkie pragnienia na ten temat lub nawet nie mam tych pragnień. Na zasadzie jak to będzie w moim życiu to super, ale jeśli nie, też super, wtedy te cele realizują się z łatwością, oczywiście poprzez działanie, ale spokojne, z radością.

Bardzo lubię to co robię, jednak, kiedy wytworzyło się u mnie ciśnienie związane z moją pracą, rezultaty były słabe. Brak równowagi: praca stała się na pierwszym miejscu- tak jak w moim rodzinnym domu: moje ciało ucierpiało, rodzina też, a efekty były marne. Oczywiście wszystko jest potrzebne, by się przyjrzeć, by zauważyć.

Dzisiaj są moje urodziny, zorganizowałam sobie ten dzień sama. Rano masaż, zakupy, sushi, potem z rodziną. Kiedyś czekałabym, żeby to mąż zorganizował mi ten dzień, dzisiaj mam ogromną przyjemność robiąc coś dla siebie. Prezent dla mnie od siebie.

Zauważam szybko, kiedy coś oczekuje, wymagam, żądam, żeby to ktoś mi dał. Na początku właśnie polega to na zauważeniu, ok, to jest mój automat. Jak mogę inaczej?

Teraz daję sobie współczucie, wyrozumiałość, cierpliwość, akceptację, spokój, radość, a to automatycznie powoduje, że to samo przychodzi też od innych.

To jest proces, ale jakże piękny, kiedy jesteś świadomy.

Co ja mogę dzisiaj Tobie dać?

Jeśli masz poczucie, że brakuje Ci spokoju, bezpieczeństwa- sprawdź ten mini kurs na temat lęku, samo wyjaśnienie lęku + ćwiczenia spowodują, że uwolnisz sporo lęku i odczujesz dzięki temu większe zrozumienie i spokój.

Jeśli nie radzisz sobie z emocjami, twoje wyrażanie polega na wybuchach, jesteś często spięty, jedyna emocja, którą odczuwasz to złość- koniecznie przyjrzyj się złości.

Ceny są obniżone z okazji moich urodzin.

22.05 o godz. 21:00 bezpłatne szkolenie on line na żywo na moim fan page na temat Akceptacji siebie. To jest mój temat, nie uwierzylibyście jaka ja byłam kiedyś nieśmiała i to dość niedawno…

Jeśli chcesz dodatkowe materiały na temat poczucia braku: skąd się wzięło? I jak sobie z nim radzić? Napisz do mnie maila: anna@rownowagazycia.pl- poproszę o materiały na temat braku.

2019-04-29T17:22:39+02:00